poniedziałek, 28 lutego 2011
Nowy tydzień.
Kurwa... Znowu poniedziałek. W tym tygodniu pierwsza zmiana. Czyli wychodzić będę w miarę normalną porą ale wstawać muszą cholera wie o której. No cóż - coś za coś. Nie wyśpię się ale nie wrócę o normalnej porze do domu. Dodatkowo skoro jest po audycie to juz nie trzeba będzie proceduralnie wychodzić lunąć, proceduralnie otwierać drzwi, proceduralnie gapić się w monitor... Wrócą stare niezagrzebane kwasy do zrobienia ale trudno... Coś za coś. Na pocieszenie myślę o tym, że dzień jest coraz dłuższy a za niecały miesiąc będzie wiosna. Fuck yeah... Jak to niewiele trzeba żeby się mniej wkurwić...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Krótka charakterystyka MG34 w moim wydaniu,
OdpowiedzUsuńNadaje się:
- do metra
- do autobusu
- do tramwaju
- na ulicę
- do centrum handlowego
- na przystanek autobusowy
oraz w jeszcze kilka innych miejsc, w których potrzebna jest natychmiastowa selekcja.