poniedziałek, 11 kwietnia 2011
niedziela, 10 kwietnia 2011
10 kwietnia
O matko matko, dziś włączanie TV i radia grozi paraliżem umysłowym. Smoleńsk, Smoleńsk i jeszcze raz Smoleńsk. Dewoty płaczące po swoim najukochańszym prezydencie zaatakują Krakowskie Przedmieście i pl. Piłsudskiego a w grodzie Kraka szturm na Wawel pewny jak nic. Dobrze, że mam las pod nosem. W każdej chwili mogę wyjść i nie myśleć o tej szopce robionej tylko po to żeby pokazać przed kamerami kto jest lepszym Polakiem a kto polskości wrogiem. Święto to zapewne przekształci się w obchody rocznicy śmierci Lecha i małżonki. W końcu kto teraz bedzie pamiętał, że leciał tam Ryszard Kaczorowski, Anna Walentynowicz, Janusz Zakrzeński, Grzegorz Kurtyka i sto innych osób... Jutro tradycyjnie wysiądę z Metra i zamiast prosto na Senatorską przejdę się Al. Solidarności i zobaczę ile kwiatów bedzie położonych pod biurem rzecznika praw obywaltelskich...
czwartek, 7 kwietnia 2011
Chujnia
Źle się dzieje w państwie tomaszewskim... Chujnia z grzybnią zewsząd atakują. Czas przypuścić kontratak...
piątek, 1 kwietnia 2011
1 kwietnia
Prima w mordę aprilis... Oby nie okazało się żartem, że dziś jest piatek bo jeśli jutro nie bedzie soboty to mogę tego nie przeżyć...
Subskrybuj:
Posty (Atom)