
Szajs roku! Tak mozna okreslić nowe wydawnictwo Miętalipy. Miała być EPka z niepublikowanymi nagraniami koncertowymi z tras po Australii a co mamy? 8 bootlegowej jakości utworów, nie poddanych żadnej ale to kurwa ŻADNEJ obróbce dźwięku. Jedyna ingerencja w dźwięk to wycięcie tych kawałków i wrzucenie ich na płytę. Najlepszej jakości numery brzmią jak nagrywane na magnetofon Kasprzak a te gorsze jak z magnetofonu szpulowego Melodia. Porażka. W "Eye Of The Beholder" i "...And Justice For All" w tle słychać darcie ryja kolesi którzy stali obok osoby która to nagrywała, ale w tym przypadku jakość wykonania rekompensuje brak jakości dźwięku. Podobnie jest w przypaku "Through The Never" i "The Unforgiven" z 1993 roku. A dalej jest zupełnie odwrotnie. Trasy 1998 i 2004 - dźwięk juz bardziej jakby "soundboard" ale zero ognia, bez czadu, James jakis niemrawy rzuca do publiczności wymuszone "are you alive?!" Eh... Kupiłem sobie płytę za 42,09 PLN tylko po to żeby postawic ją na półce. Ciekawe co powiedzą ci którzy kupią ją na Allegro za 70 PLN (bo po tyle juz cwaniaki ją sprzedają)? Co to za czasy w których sprzedaje się oficjalnie bootleg jako normalne wydawnictwo live??
- Eye of the Beholder (May 4, 1989 at Festival Hall in Melbourne)
- ...And Justice For All (May 4, 1989 at Festival Hall in Melbourne)
- Through the Never (April 8, 1993 at the Entertainment Centre in Perth)
- The Unforgiven April 4, 1993 at the National Tennis Centre in Melbourne)
- Low Man's Lyric (Acoustic) (April 11, 1998 at the Entertainment Centre in Perth)
- Devil's Dance (April 12, 1998 at the Entertainment Centre in Perth)
- Frantic (January 21, 2004 at the Entertainment Centre in Sydney)
- Fight Fire With Fire (January 19, 2004 at the Entertainment Centre in Brisbane)