poniedziałek, 6 grudnia 2010

Grudzień

Ło matko, grudzień przyszedł a ja nic tu nie wypisuję. Ale co tu pisać, ileż można się wytrząchiwać nad autobusami które nie przyjeżdżają bo pada śnieg, zaśnieżonymi chodnikami, zaśnieżonymi dachami z których zaraz bedą spadać sople itp... Dziś było nawet +1 na moim termometrze i to późnym porankiem. Pogoda nie nastraja jednak do wyciągania aparatu, słońca nie ma a jak jest to ja za to siedzę w tym swoim bajzlu i patrzę na tych wszystkich palantów którzy przyłażą pozawracać dupę...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz