Kto taki? Zima oczywiście... Sypnęła śniegiem i teraz ta cholerna biała masa będzie leżała na chodnikach i ulicach do kwietnia. Już widzę te piękne zimowe obrazki - hałdy śniegu wymieszanego z błotem na przystankach (bo tam się zrzuca śnieg zgarnięty z ulicy), ścieżka o szerokości opony rowerowej na olblodzonym chodniku a gdzieś w tle pługosolarka - samotny biały żagiel, jak zawsze zaskoczona przez zimę wybawicielka warszawskich ulic... Specjalnie używam liczby pojedyńczej bo nie wydaje mi się żeby drogowcy mieli dwie takie maszyny. A więcej to już na pewno nie! Śnieg natomiast przybierać będzie różne formy i postacie zależnie z czym będzie zmieszany. Podstawowe składniki to oczywiście błoto, ziemia, piach, sól oraz psie gówna. Temperatura w autobusach wahać się będzie od -20 do +28 i nie bedzie zależeć od tego czy to stary Ikarus czy nowy Solaris tylko jaśnie pana kierowcy który ogrzewanie włączy albo nie. Czynnikiem dodatkowym będzie coroczny artykuł Super Expresie o warunkach w autobusach. Tydzień pogrzeją a potem w dupu, znowu lodówa. O tym, że autobus przyjedzie punktualnie to można zapomnieć. W tramwajach będzie podobnie dlatego kto żyw będzie leciał do metra tak żebyśmy choć w tym miejscu byli drugą Japonią. Cudownie... I niech teraz ktoś mnie zapyta dlaczego nie lubię zimy?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz