No ale to chyba było jego założenie - kopiowanie stylu Def Leppard, w którym prawdziwy Def Leppard ostatnio nie chce grać. Znaczy, "Songs From Sparkle Longue" kupiłem, bo ja w ogóle masę płyt kupuję (każdy ma drobne nałogi) ,ale wolałbym, żeby się ztentegowali z powrotem z Johnem "Mutt" Lange. Ech, marzenia.
"Songs" to jakiś dramat jest, gorszy nawet od "Yeah!"... Chciałem to kupić ale w porę się opanowałem:D Leppardów mam jak na razie "Pajromeijnija" i "Hystirija" jak to kolega Elliot wymawia:D Co do takich drobnych nałogów jak kupowanie płyt to zdecydowanie popieram:)
Poza kupowaniem płyt mam jeszcze kupowanie horrorów, DVD muzycznych i książek o Warszawie. Cóż...
"Songs" jednak dla mnie jest bardziej słuchalne niź "Yeah" czy boysbandowe "X". Inna sprawa, że jak byłem na koncercie, dało się słyszeć, że Joe głosu już prawie nie ma. A taki śp.Ronnie do ostatnich dni brzmiał wyk....ście.
Jesteś trzecią znaną mi osobą na świecie, która zna Grand Design. Chapeau bas.
OdpowiedzUsuń:D Świetny zespół, choć nie czarujmy się niezbyt oryginalny;)
OdpowiedzUsuńNo ale to chyba było jego założenie - kopiowanie stylu Def Leppard, w którym prawdziwy Def Leppard ostatnio nie chce grać. Znaczy, "Songs From Sparkle Longue" kupiłem, bo ja w ogóle masę płyt kupuję (każdy ma drobne nałogi) ,ale wolałbym, żeby się ztentegowali z powrotem z Johnem "Mutt" Lange. Ech, marzenia.
OdpowiedzUsuń"Songs" to jakiś dramat jest, gorszy nawet od "Yeah!"... Chciałem to kupić ale w porę się opanowałem:D Leppardów mam jak na razie "Pajromeijnija" i "Hystirija" jak to kolega Elliot wymawia:D Co do takich drobnych nałogów jak kupowanie płyt to zdecydowanie popieram:)
OdpowiedzUsuńPoza kupowaniem płyt mam jeszcze kupowanie horrorów, DVD muzycznych i książek o Warszawie. Cóż...
OdpowiedzUsuń"Songs" jednak dla mnie jest bardziej słuchalne niź "Yeah" czy boysbandowe "X". Inna sprawa, że jak byłem na koncercie, dało się słyszeć, że Joe głosu już prawie nie ma. A taki śp.Ronnie do ostatnich dni brzmiał wyk....ście.