Szłem schodami, miasto pachło, wiater wiał... Przechodzę w tym miejscu dość często ale jakoś ten jeden raz postanowiłem zejść z tych samych schodów i proszę... Takie klimatyczne zdjęcie mi się udało zrobić. A jakby ktoś nie wiedział to jest kawałek warszawskiej Starówki. W zasadzie jej koniec, wystarczy tylko spojrzeć w prawo schodząc schodami z Placu Zamkowego na Most Śląsko-Dąbrowski.
Ale żeby nie zostać posądzonym o schizofrenię - to nie jest zdjęcie z dzisiaj:) Zrobiłem je wczoraj... Gdy była normalna, letnia pogoda...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz